Liguria marzeń

Liguria marzeń

Liguria jest wyjątkowa. Ok cała Italia jest pięknym krajem. Zachwyca swoim położeniem, wspaniałymi i intrygującymi górami, majestatycznym morzem. Uzależnia od siebie turystów swoją kuchnią, kulturą i licznymi atrakcjami. Sprawia, że każdy, choć raz w życiu chciałby tu przyjechać i odwiedzić wspaniałe miejsca, poplażować i skosztować ciekawych smaków. Na całość kraju składają się liczne regiony, które są od siebie całkowicie odmienne. Ja mam kilku swoich faworytów, do których z sentymentem wracam. Wracam, bo są tam miejsca, które już na zawsze będę moje, bo są tam ludzie, których nigdy w życiu nie zapomnę i wracam, bo wspaniałość tych miejsc jest jak wielki podmuch otuchy w całym tym świecie.

Kilka artykułów wcześniej pisałam o Apulii, wyjątkowym regionie, który zdobył moje serce od pierwszego pobytu. Kolejnym takim niezapomnianym dla mnie regionem jest… Liguria. Powszechnie mawia się, że jest to najpiękniejszy zakątek Włoch, pełen malowniczych kurortów nad Morzem Liguryjskim, niesamowitej kuchni i widoków. Jego stolicą jest klimatyczna, dostojna Genua z największym portem we Włoszech.

Pierwszy raz trafiłam tu bardzo dawno temu, przy okazji Świąt Wielkiejnocy. Taki troszkę spontaniczny wyjazd, który zaprowadził mnie w odludne miejsce Marmoreo, gdzie znajduje się niepowtarzalne agroturismo – Cascina il Poggio. Super świetne miejsce. Wokół same góry, najbliższy teren otoczony drzewami oliwnymi, cisza, spokój i wykwintne dania przygotowywane przez właścicieli. Jeszcze kiedyś tam wrócę. Ale do rzeczy. Liguria nazywana jest Włoską Riwierą i rozciąga się łukiem w znacznej części pod Piemontem i Emilią Romanią. Za sąsiadkę ma Toskanię i Francję.  Jej położenie jest specyficzne ze schodkowym ukształtowaniem skalistego terenu, które chroni je przez alpejskim wiatrem. Cały region to pas wybrzeża podzielony na 2 części: Zachodzące Słońce ( Riviera di Ponente) i Wschodzące Słońce (Riviera di Levante). Mieszkańcy tutejszych małych wiosek i miasteczek zajmują się przede wszystkim uprawą owoców, warzyw i roślin ozdobnych.

Na Ligurii wszystko jest wyjątkowe. A najbardziej wspaniałe miasteczka, które w pamięci zapadają na długo. Praktycznie każde zasługuje na chwile uwagi, ja wybiorę natomiast tylko kilka z nich, a kiedyś może wrócimy do pozostałych wspominając chwile pobytu w nich. Zacznijmy od Portofino – chyba najbardziej luksusowej miejscowości tejże riwiery. To miasto – symbol luksusu i prestiżu. Powiada się, że Portofino jako najmniejszy port Morza Śródziemnego obfituje w jachty znanych gwiazd, muzyków czy też celebrytów. Poza tym widokiem miasteczko jest nad wyraz kameralne i pięknie położone, co sprawiło, że stało się scenerią do nakręcenia niejednego filmu.

Santa Margherita Ligure to kolejne miasteczko, które zasługuje na uwagę i odwiedziny. Nazywane jest Perłą Włoskiej Riwiery, gdyż łączy w sobie wszystkie aspekty wspaniałości miast, którymi są wyjątkowe położenie wśród krajobrazu górskiego i morskiego, wspaniała architektura, niepowtarzalny układ urbanistyczny i wyjątkowa atmosfera. W Santa Margherita Ligure panuje niewyobrażalny spokój, który pozwala na oddanie się kontemplacji miejsca i odpoczynku.

Bramą Cinque Terre jest Portovenere – kolejne miasteczko. Oczarowująca miejskość w postaci Piazza della Marina, portu jachtowego czy kolorowych kamienic oczaruje każdego, kto choć raz odwiedzi Portovenere. Nad miastem na klifie góruje dodatkowo zabytkowy zamek, a spacerując klimatycznymi uliczkami możemy poznać wspaniałość tego miejsca.

Miasteczek liguryjskich jest naprawdę bardzo wiele, które zasługują choć na odrobinę uwagi. Nad nimi skupimy się może w jednym z kolejnych artykułów, o czym już wcześniej wspomniałam. Ikoną natomiast, i to niepowtarzalną, jest Cinque Terre. To imponujące miejsce składa się z miasteczek położonych nad morzem i jednocześnie w górach. Jako przedstawicieli należy tu wymienić: Monterosso al Mare, Vernazza, Corniglia, Manarola i Riomaggiore. Poza samymi malowniczymi miasteczkami są tu piękne plaże, różnego rodzaju zatoczki i skaliste klify a także porośnięte lasami i winnicami góry. A wszystko to wpisane jest na listę UNESCO. Cinque Terre ma też wyjątkową historię. Pierwsze wzmianki pochodzą tu z XI w, choć ówczesne osady nie zapisały się niczym specjalnym. Późniejsze okresy przynoszą tu panowanie Genui i wielkie zainteresowanie lokalnej ludności połowem ryb, handlem i rolnictwem, a to sprawiło, że miasteczka bardzo szybko się rozwinęły. Ciekawostką jest fakt, iż od zawsze do miasteczek prowadziła bardzo trudna droga i dlatego też Cinque Terre było uznawane za odciętę od świata. Dopiero XIX w. przynosi tu budowę linii kolejowej i daje możliwość lepszego przemieszczania się. XX w przynosi tej ciekawej części wybrzeża niejako przeistoczenie. Cinque Terre staje się regionem turystycznym i koniecznie trzeba je zobaczyć i poczuć tutejszą atmosferę.

 Liguria to nie tylko wspaniałe zakątki. To bardzo życzliwi i wspaniali ludzie i wyjątkowa kuchnia. Z kulinariami mam również swoją ciekawą historię, ale o tym może kiedyś przy innej okazji. Smakołyków jest tu naprawdę bardzo wiele. Najbardziej znanym jest focaccia genovese – drożdżowy placek z dodatkiem oliwy z oliwek. Obok niego dużą sławą cieszy się także farinate di ceci, czyli cieniutki placek wypiekany z mąki z ciecierzycy. Dodaje się często do niego czerwoną cebulę i aromatyczne zióła, a najlepiej, według oczywiście mnie, smakuje w duecie z wędlinami. Torta pasqualina to też ciekawe doznanie kulinarne. To rodzaj słonego ciasta nadziewanego botwinką, szpinakiem, ricottą, parmezanem i jajkami na twardo. Smakuje wyśmienicie i przede wszystkim nie może jej zabraknąć na wielkanocnym stole.

Jak Liguria to oczywiście pesto genovese – aromatyczny sos bazyliowy z dodatkiem orzeszków piniowych, parmezanu, sera pecorino, oliwy z oliwek i czosnku. Smakuje obłędnie. No i nie może zabraknąć acciughe ripiene czyli sardynek łowionych w jednym z miasteczek Cinque Terre i podawane na różne sposoby. Palce lizać. I to co ja najbardziej lubię to cono di fritto misto serwowane w kartonowych rożkach wypełnionych po brzegi panierowanymi i smażonymi rybkami, krewetkami, kalmarami, ośmiorniczkami, jarzynami i ziemniakami. A na deser – lody o smaku bazyliowym 😊

 

Tęsknicie?

A zapomniałem jeszcze o bardzo ważnym dodatku – czyli o winie. Koniecznie trzeba popróbować smaków Vermentino czy Pigato. A nade wszystko należy spróbować obłędnego liquore al basilico czyli liguryjskiego digestivo zrobionego na bazie bazylii, wspomagający trawienie.

Liguria jest wspaniała, majestatyczna i wyjątkowa, kto raz ją odwiedzi będzie wracał tu za każdym razem.

Agnieszka

About Author

client-photo-1
Astur4-cms