Ciocia Clara cz.2

RODZINA ROMERÓW  – CIOCIA CLARA CZ. 2

 

Ostatnio opowiadałem Wam o pamiętnych dla całej rodziny Świętach Bożego Narodzenia, w których przystojny Roger oświadczał się cioci Clarze – siostrze mojego taty. Byłem wtedy mały, ale o dziwo wszystko dobrze pamiętałem. Rodzina nie przyjęła miło Rogera i on to bardzo dobrze zrozumiał. Tak jak szybko przyjechał na Ranczo, tak szybko odjechał. Clara była nieszczęśliwa, nie tylko  przez całe święta, ale i potem też. Nie mogła zrozumieć sytuacji jaka się wytworzyła. Ona sama przyjęła oświadczyny Rogera, czuła się zaszczycona i szczęśliwa, ale rodzina miała wobec niej inne plany i choć ich nie sprecyzowała, to wiadomo było, że ich ignorancka postawa spowodowała natychmiastowy wyjazd Rogera. To był jego pierwszy i ostatni pobyt na Rancho.

Niedługo potem Clara dowiedziała się, że Roger wyjechał do Anglii. Rodzice Rogera szybko rozwiązali problem dwojga młodych, wysyłając Rogera do Londynu na aplikację adwokacką. Roger najpierw często pisał do  Clary, dzwonił, a potem już  coraz rzadziej i rzadziej. Aż wreszcie powiadomił ją, że zostaje na stałe w Wielkiej Brytanii. Clara powoli oswajała się z tą myślą od czasu, gdy Roger wyjechał. Dlatego też łatwiej jej było znieść decyzję Rogera o ostatecznym rozstaniu. Zaraz potem przeniosła się na farmę swojego dziadka i pomagała mu ją prowadzić.

Dziadek miał już swoje lata i jeszcze zanim Clara przeprowadziła się do niego, zatrudnił pomocnika do prowadzenia farmy.   William dopiero co się ożenił i warunkiem podjęcia pracy  było zamieszkanie całej rodziny na farmie tzn. jego, jego żony i malutkiej córeczki. Dziadkowi było to nawet na rękę, bo wiele ostatnich lat, po wyjściu za mąż córki Dolores, samotnie spędzał czas w domu. Żona Williama prowadziła dziadkowi kuchnię, a William pomagał w pracach na polu i ze zwierzętami. Gdy przyszedł czas na dziadka, przepisał całą swoją posiadłość na swoją wnuczkę Clarę i zaraz potem odszedł do swojej żony Ruby w zaświaty. Ciocia Clara objęła  wtedy stery na farmie, a William wraz z żoną pomagali jej dalej prowadzić gospodarstwo.  Ich córka Hannah rosła i wnosiła dużo radości w monotonne wiejskie życie. Ciocia Clara traktowała ich jak swoją rodzinę.

Kiedy Hannah miała piętnaście lat i uczyła się już w szkole  w Brisbane, jej matka przyjechała do niej w odwiedziny. Znalazła się w złym miejscu i  w złym czasie na jednej z ulic miasta, gdy rozpędzony samochód z pijanym kierowcą wjechał na chodnik, po którym szła. Kobieta zginęła na miejscu. Wiliam bardzo długo opłakiwał śmierć swojej żony, ale nie wyprowadził się z farmy i dalej pomagał cioci Clarze w gospodarstwie. Po kilku latach  bardzo z ciocią  zbliżyli się do siebie i razem wspólnie prowadzili farmę, chociaż nigdy nie zalegalizowali swojego związku. Ciocia Clara po rozstaniu ze swoją pierwszą miłością Rogerem, nigdy nie chciała już wyjść za mąż, zaszyła się na farmie i oddała całkowicie pracy.

Życie na farmie płynęło w miarę spokojnie.  Clara wraz z Williamem pracowali na farmie, Hannah skończyła szkołę i podjęła studia managerskie.  I nagle, na rodzinę spadła nieoczekiwana wieść – ciocia Clara ciężko zachorowała. Okazało się, że nowotwór złośliwy drążył jej ciało już od jakiegoś czasu, nie dając żadnych oznak.  Pomimo starań całej rodziny, zaangażowania wielu dobrych specjalistów i wykorzystania najnowszych metod do walki z rakiem, tę nierówną walkę, niestety, ciocia Clara przegrała.

Zaraz po pogrzebie, rodzinny adwokat odczytał testament, w którym ciocia Clara cały swój majątek przekazała Tomiemu – mojemu młodszemu bratu.

Pewnie zapytacie dlaczego, skąd taki pomysł cioci Clary? Dlaczego nie Williamowi, który poświęcił dla niej i dla farmy prawie całe swoje życie ? Otóż ciocia miała swój plan i z pewnością chciała, aby farma została w rodzinie Romerów, potomków Walkersów. Co nie znaczy, że nie była wdzięczna Williamowi za jego trud i poświęcenie. Zaraz to wszystko spróbuję wyjaśnić.

Tomie jako mody weterynarz praktykował na Ranczo wspierając tatę i dziadka w opiece nad zwierzętami. Ciocia Clara również posiadała na farmie zwierzęta i Tomie na jej prośbę, jeździł od czasu do czasu na farmę i  pomagał Williamowi uporać się z problemami natury medycznej wśród zwierząt.

Gdy Tomie pojechał pierwszy raz do cioci na farmę, już jako doświadczony weterynarz, Hannah właśnie skończyła swoje studia i spędzała wakacje u swojego  ojca Williama.   Zarówno Tomie jak i Hannah przypadli sobie do gustu. Spotkania w dzieciństwie na farmie były kanwą do wspólnych wspomnień.

Potem okazało się, że strzała amora mocno trafiła tych dwoje i przyjazdy z Brisbane  były coraz częstsze. Tomie spędzał z Hannah sporo czasu. Ciocia Clara dostrzegła w tej parze szansę na ocalenie farmy po jej śmierci. Zaryzykowała, choć nie miała pewności, czy Tomie poślubi Hannah i oboje przejmą schedę po pradziadku i po ciotce. Z pewnością na to liczyła spisując swój testament.

I tak Tomie – młody weterynarz z Brisbane został właścicielem ogromnej farmy rolnej i hodowlanej. Mimo smutnej sytuacji związanej ze śmiercią cioci Clary, poprosił o rękę Hannah i został przyjęty. Historia znowu zatoczyła krąg.

Ciocia Clara tego nie dożyła, ale gdy z góry bacznie się przygląda temu, to co się dzieje na jej farmie, to z pewnością uśmiech nie schodzi z jej twarzy.

About Author

client-photo-1
Astur4-manager