Rzymskie zakątki cz. I

Rzymskie zakątki cz. I

 

„Ni odpocząć, ni myśli zebrać należycie w Rzymie biedak nie może: zatrują mu życie

wczas rano bakałarze, piekarze zaś nocą.

Dzionek cały młotami ludwisarze grzmocą”.

(Epigramaty XII, 57)

 

Niegdyś był to środek świata, gdzie spotykały się liczne światopoglądy, kultury i wpływy. Imponujące, stare budowle po dziś dzień świadczą o ważności tego miasta. W jego zaułkach co krok można dostrzec żywą historię wielkiego imperium. Cesarze i władcy, poddani i niewolnicy, igrzyska i zabawy, tajemnice i nieodkryte prawdy. To iście imponujący i zachwycający Rzym.

Roma Aeterna – Wieczne Miasto, które za każdym razem robi niesamowite wrażenie, wprowadzając odwiedzających w zadumę angażując ich jak aktorów w teatrze swojej historii. Kiedy niejednokrotnie odwiedzałam to miasto trudno mi było wyobrazić sobie, że kiedyś była tu tylko niewielka osada, wioska położona nad Tybrem, która z czasem stała się majestatycznym miastem, coraz mocniej wzbijającym się na piedestał.

Rzym. Wspaniały i wyjątkowy, ciągle manifestujący swoją niezależność. Kto choć raz go odwiedzi na pewno się w nim zakocha. W zaułkach, miejscach, wspaniałych panoramach, knajpeczkach i odludnych zakamarkach. Wystarczy przybyć tu choć raz, aby poczuć się jak ważna postać dziejów Imperium Rzymskiego. I tak podążając śladami naszego zaprzyjaźnionego przewodnika Michała Werschlera, z którym rozmowę na temat „Moja Italia”, mogliście przeczytać ostatnim razem na blogu, chce dziś pokrótce przedstawić to miasto. Póki co teoretycznie, ale jak tylko będzie sposobność to pojedziemy  na City Break do tej wyjątkowej europejskiej metropolii. Całą obecną podróż podzielimy na odcinki, ponieważ wszystkiego nie jesteśmy w stanie na raz odwiedzić, gdyż tych zakątków jest zwyczajnie za dużo.

Rzym. Mam wrażenie, że za każdym razem inny. Inny, bo spojrzenie na to miasto implikowane jest przez jego długą historię. Nie sposób opowiedzieć nawet po krótce tych wszystkich dziejów, trzeba byłoby poświęcić temu zagadnieniu na pewno sporo czasu. Ale to już na miejscu w Rzymie. Teraz skupimy się na wspaniałych zakątkach tego miasta, tych bardziej znanych i tych, o których kompletnie nie mamy żadnego pojęcia. A zatem – do dzieła.

Podczas licznych wyjazdów z moimi turystami, bardzo często padało pytanie: A co koniecznie trzeba zobaczyć w Rzymie, a co można sobie odpuścić? Jest to dla mnie jedno z najtrudniejszych pytań, bo jak tu wybierać w świadectwach historii i dziejów miasta, aby go poznać. Nie da się. Będąc w Rzymie po raz pierwszy koniecznie trzeba zobaczyć tą absolutną podstawę zabytków, koniecznie, a potem wracać i wracać i wracać.

I tak. Obrzeża miasta niczym nie zapowiadające wielkiej przygody, aleje komunikacyjne wysadzone sosnami piniowymi na przemian z oleandrami wprowadzają nas do wyjątkowej scenerii jednego z najważniejszych miast Europy. W sercu, wśród 7 wzgórz nad rzeką Tyber odnajdujemy perełki architektury, które zapamiętamy do końca życia. Za każdym razem, kiedy we wspomnieniach powraca mi obraz wjazdu do miasta od strony stacji metra Aurelia, widzę te wszystkie wspaniałe rzymskie ulice, aż do tego widoku, który każdy szybko rozpoznaje – Citta del Vaticano. Pozwólcie, że w tej części przedstawienia Rzymu, pominę Watykan i to z pełną premedytacją. Choć często traktowany jest jako spójna część Rzymu, to zasługuje na osobny i obszerny artykuł. W końcu jest ważnym państwem –  a nie tylko częścią Rzymu. Ale do tego jeszcze wrócimy.

Zapraszam zatem na spacer, bardziej świecką częścią miasta, w której znajdują się te miejsca, które koniecznie trzeba odwiedzić. Wśród licznych atrakcji na pierwszy plan wysuwają się zabytki doby antyku, a wśród nich:

Panteon – świątynia wszystkich bogów.

Jest swoistego rodzaju świadectwem geniuszu architektów co sprawia, że jest jednym z najciekawszych zabytków w mieście. Został ufundowany przez Hadriana i zachwyca przede wszystkim swoją 45 metrową kopułą, w której w centralnej części znajduje się otwór oświetlający Panteon od wewnątrz. Zastosowanie takiego rozwiązania, jest nie tylko zdumiewające ale przede wszystkim daje wyobrażenie świetlnego spektaklu, innego o każdej porze dnia.

Niegdyś Panteon był bardziej okazały, ponieważ część jego konstrukcji pokryta była brązem. Niestety za czasów Berniniego, w dobie baroku, Panteon został obnażony z brązu, by wykorzystać te zacne elementy do ozdobienia części Watykanu.

Miejsce wyjątkowe i piękne. Za każdym razem robi niesamowite wrażenie i za każdym razem kiedy tu jestem, przepełnione jest turystami

Forum Romanum

Spacerując po Rzymie nie da się nie zauważyć tego miejsca. Niezależnie od tego w jakim kierunku będzie przebiegał nasz spacer w centrum metropolii i tak doświadczymy tego wyjątkowego miejsca.

Początkowo był to wielki plac targowy otoczony licznymi świątyniami, który potem przekształcił się w najważniejsze centrum polityczne Rzymu. Tu organizowano najważniejsze zgromadzenia, wygłaszano przemówienia, organizowano wiece i pochody.

Dziś wśród opowiadających swoją historię ruin, najlepiej zachowaną budowlą jest Łuk Septymiusza Sewera, obok którego leży Pępek Świata. Niedaleko tego miejsca dostrzec można Militarium Aureum, wyznaczającą kres dróg prowadzących do Rzymu. Osobiście uwielbiam widok na Forum Romanum ze wzgórza Kapitol.

Miejsce jest naprawdę wyjątkowe, wzbudza wiele emocji i zainteresowania. Jest tą częścią miasta, której na pewno pominąć nie można. Za dnia wyjątkowe, po zmroku zdumiewające.

Muzea Kapitolińskie

Zatem będąc na Kapitolu, na wspaniałym punkcie widokowym na Forum Romanum, nie można chociaż nie wspomnieć o słynnych Muzeach Kapitolińskich. To również tu, a nawet przede wszystkim właśnie w Muzeach Kapitolińskich można przekonać się o świetności starożytnego Rzymu. Wzgórze Kapitol to najstarsze wzgórze w mieście, gdzie kiedyś mieściła się świątynia Jonasza. Dziś stając na tym unikalnym wzgórzu dostrzegamy piękny konny posąg Marka Aureliusza, co prawda kopię, ale unikatową. Oryginał można oczywiście podziwiać wewnątrz muzeów, zresztą jak słynną wilczycę kapitolińską.

Palatyn

Jedno z siedmiu rzymskich wzgórz. Według przekazów to właśnie tutaj wilczyca miała wykarmić założycieli Rzymu – Romulusa i Remusa. Z czasem Palatyn stał się miejscem, gdzie wznoszono piękne i okazałe pałace. Dziś tych wspaniałości już nie doświadczymy, lecz spacer wśród wspaniałych gajów daje niesamowite wytchnienie i zadumę nad otaczającym krajobrazem. Urzekający jest stąd widok na Koloseum i Circo Massimo, miejsce gdzie niegdyś odbywały się wyścigi konnych rydwanów. Dziś – miejsce odpoczynku czy miejskich koncertów.

Forum Trajana

Miejsce, które zawsze mnie intrygowało, leży po przeciwległej stronie Forum Romanum i jest jednym z dawnych forów cesarskich. Obecnie w tym miejscu pozostała po nim piękna kolumna z reliefem oraz pozostałości po domach towarowych. Tak tych dawnych domach towarowych. Kilkupiętrowe sklepy znane były już w starożytnym Rzymie. Sprzedawano tu różne towary – przyprawy, wina, oliwy czy ryby.

Łuk Konstantyna

Kolejne miejsce, które wzbudza zainteresowanie w okolicy Koloseum. Stoi samotnie, jakby oderwany od całej historii i rzeczywistości. A tymczasem zbudowany został w IV w. na polecenie Senatu i miał opiewać zwycięstwo cesarza Konstantyna nad Maksencjuszem na moście Milvio. Najbardziej interesującym elementem łuku jest zawarta na nim inskrypcja „Imperatorowi Cezarowi Flawiuszowi Maksymowi, szlachetnemu, szczęśliwemu i dostojnemu, Senat i lud ofiarują ten łuk na cześć triumfu odniesionego dzięki boskiej inspiracji i światłości jego umysłu….Sama gloryfikacja. Łuk faktycznie imponujący, piękny i dostojny.

Koloseum

Nie ma Rzymu bez Koloseum. Przynajmniej ja sobie go nie wyobrażam. To symbol tego miasta, miejsce, które każdy chce zobaczyć choćby z zewnątrz. Niestety obecny wygląd Koloseum nie jeż tożsamy w całości z tym ze średniowiecza. Duża jego część została odbudowana. Niestety najwięcej szkód na niekorzyść Koloseum wyrządzili sami rzymianie systematycznie rozbierając go od XIV w. Z rozebranych części marmurów i trawertynu budowano wtedy okazałe i bogate rzymskie pałace. Cóż sama historia. Koloseum jest chętnie odwiedzanym miejscem przez turystów. Ważnym impulsem tych odwiedzin jest fakt, że miejsce to było świadkiem odbywających się igrzysk, walk gladiatorów, a wszystko to dla rozrywki mieszkańców Rzymu.

Dom Nerona

Mało kto wie, że w miejscu, gdzie znajduje się Koloseum było kiedyś jeziorko. Sztuczne co prawda, ale było. Należało wówczas do okazałej posiadłości samego Nerona. Życie po cesarsku było bogate. Każdy kto chce się przekonać jak naprawdę ono wyglądało musi odwiedzić Domus Aurea. Pozostałości Złotego Domu Nerona opisywanego przez Tacyta odkryto w renesansie. Ten ogromny pałac, opływał złotem i marmurem, a sufity zdobiły wspaniałe freski. Dawniej była tu obracana sala balowa i dekoracyjne nimfeum ze skalną grota z fontanną i spływającą po ścianach wodą. Piękne i okazałe. Warte odwiedzin.

Case Romane

Dla przeciwwagi Złotego Domu, koniecznie trzeba odwiedzić Case Romane, czyli pozostałości po domach zwykłych Rzymian. Zostały on odkryte i zrekonstruowane w pobliżu term Karakali na wzgórzu Celio. Najczęściej turyści tutaj nie zaglądają, a warto, choćby dla samego porównania.

Via Appia Antica

Ten rzymski trakt zna chyba każdy. Jeśli nie, to koniecznie trzeba go odwiedzić. Pokryty jest bazaltowym brukiem, który pamięta św. Piotra uciekającego z Rzymu przed prześladowaniami. Jak mówi historia to właśnie tutaj św. Piotr spotkał Jezusa, który nakazał mu powrót do miasta. Stąd na Via Appia Antica mamy słynny kościółek Qvo Vadis, chętnie odwiedzany przez Polaków.

Antyczny Rzym to nie wszystko. Podążając drogą od zabytku do zabytku, naszym oczom niejednokrotnie pokazują się budowle, miejsca zapierające dech w piersiach. Będąc na oficjalnym zwiedzaniu miasta, pewnie usłyszelibyśmy, iż idziemy trasą rzymskiego baroku. Bogato zdobione fasady budynków, tajemnicze miejsca przyciągające wzrok czyli:

Piazza Navona

Jest to miejsce, które od pierwszego spojrzenia implikuje podziw i zauroczenie. To jeden z najpiękniejszych rzymskich placów. Jego owalny kształt, przypomina o istniejącym kiedyś w tym miejscu stadionie, zbudowanym na polecenie cesarza Domicjana. Wówczas nazywał się on Polem Marsowym i poświęcony był bogowi wojny. Dziś natomiast miejsce to przyciąga turystów ze względu na piękne dekoracje architektoniczne i 3 wspaniałe fontanny. W jego centrum stoi wspaniała Fontanna Czterech Rzek, a po bokach Fontanna Maura i Fontanna Neptuna.

Schody Hiszpańskie

Schody hiszpańskie są jedną z najchętniej odwiedzanych atrakcji przez turystów. Łączą one plac hiszpański z kościołem św. Trójcy i są jedną z najsłynniejszych scenerii do pamiątkowych zdjęć. Nazwa placu i schodów związana jest z mieszczącą się nieopodal Ambasadą Hiszpanii.

Przed schodami znajduje się Fontanna Barcaccia w formie niewielkiej łódki, nawiązującej do powodzi w 1598 r. W Rzymie jest to jedno z miejsc, w którym organizowane są liczne imprezy. Do najsłynniejszych oczywiście należą pokazy mody. Przy schodach hiszpańskich zawsze są tłumy turystów, chcących choć na chwile odpocząć w tym ciekawym miejscu.

Fontanna di Trevi

Któż nie zna Fontanny di Trevi. Kiedyś usłyszałam takie słowa, że w Rzymie nie byłem ale Fontannę znam, skąd? a z filmu 😊. Racja. Najsłynniejsza fontanna w Rzymie o ile nie całych Włoszech. Powstała w XVIII w. a inicjatorem jej powstania był papież Klemens XII. Fontanna jest nad wyraz imponująca, bogato rzeźbiona, wkomponowana w ścianę budynku i pobliski plac. Główną rzeźbą fontanny jest Okeanos po bokach którego znajdują się Kastor i Polluks, posągi mitologicznych bóstw Rzymu. Wszystko ozdobione dodatkowo przez trytony i hippokampy (pól konie, pół ryby). Woda do fontanny jest czerpana z akweduktu Aqua Virgo (19 r. p.n.Ch.). Sama fontanna zasłynęła w filmie Felliniego – La dolce vita. A zatem i filmowa gwiazda. Ilekroć odwiedzam to miejsce, zawsze są tu tłumy, czy to za dnia czy w nocy. zatem koniecznie trzeba ją odwiedzić.

Ołtarz Ojczyzny

Jest to bardzo wyjątkowe miejsce, wzniesione dla uczczenia 50 – tej rocznicy zjednoczenia Italii. Głównymi bohaterami są tu pierwszy król Włoch, Wiktor Emanuel II oraz nieznany żołnierz z I wojny światowej pochowany w centralnej części pomnika.

Plac Wenecki

pierwsze moje skojarzenie – ogromny ruch i to rondo, którego chyba nigdy nie zrozumiem. Sam plac robi niesamowite wrażenie.  Dla Rzymian jest to symbol zjednoczonego państwa wszystkich Włochów. To tu zaczynają się ulice , które mocno są związane z historią miasta: Via del Corso – główna ulica Rzymu, Via dei Foti Imperiali – prowadząca do Coloseum, Via del Teatro di Marcello – w kierunku Kapitolu i Ust Prawdy, Via de; Plebiscito – w kierunku Watykanu i Via Quattro Novembre – prowadząca w stronę Pałacu Prezydenckiego na Kwirynale.

Przy samym placu znajdują się Ołtarz Ojczyzny, Pałac Wenecki, Kolumna Trajana i Bazylika św. Marka. Niewątpliwie piękne miejsce i warte odwiedzin.

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. I to jest prawda. Wszystkie przedstawione miejsca, są obowiązkowymi punktami w trakcie zwiedzania miasta. Przy każdej zorganizowanej wycieczce jesteśmy w stanie je zobaczyć i odwiedzić. Ale trzeba je jeszcze okrasić innymi wspaniałościami jak Usta Prawdy, Bazyliki Rzymskie czy inne tajemne miejsca. Tam udamy się w kolejną podróż, następnym razem.

Zatem do następnego spotkania 😊

 

 

 

About Author

client-photo-1
Astur4-cms

Comments

Dodaj komentarz

1 × jeden =