Merhaba – Witaj Turcjo!

Merhaba – Witaj Turcjo!

 

Świat usiany jest wieloma urokliwymi miejscami, które są dla nas albo marzeniem, że kiedyś je odwiedzimy, albo naszym drugim domem. Podczas podróżowania doświadczamy wrażenia, iż dane miejsce, dana kawiarnia, dany targ, park czy sklep jest tym miejscem, do którego z sympatią będziemy wracać. To doznanie najczęściej kończy się refleksją – „ja tu jeszcze wrócę”. I tak wracamy wspomnieniami, planami na kolejne wyjazdy, by móc je w końcu zrealizować. Plany wycieczkowe i wakacyjne zawsze na uwadze mają wiele wyjątkowych miejsc, wśród których szczególe miejsce zajmuje tajemnicza i nietuzinkowa Turcja.

O tym jaki jest ten kraj, czym zachwyca i dlaczego jest taka wyjątkowa opowie nam Pani Wiesława Szpakiewicz, podróżniczka, miłośniczka Turcji i wszystkiego co z nią związane. Pani Wiesia przez lata pracowała jako pilot wycieczek i rezydent, obsługując grupy odwiedzające Turcję, pokazując im całą wspaniałość tego kraju, przekazując dzieje historii, kulturę i zwyczaje. Turcja dla Pani Wiesi jest drugim domem i żaden zakątek tej ziemi nie stanowi dla niej tajemnicy. My również, Biuro AS-tur4 mieliśmy wielkie szczęście spotkać Panią Wiesię na naszej turystycznej drodze, kiedy pilotowała nasze grupy do Turcji, a dzisiaj chcemy wszystkich naszych Turystów zabrać w tę ciekawą turecką podróż jeszcze raz, wspominając i zachęcając do dalszych odwiedzin tego kraju.

 

Zapraszam zatem do rozmowy z Panią Wiesią.

Dzień dobry Pani Wiesiu!

 

P. Wiesia: Dzień dobry! Merhaba

 

Na początek bardzo dziękujemy, że zgodziła się Pani przedstawić nam Turcję ze swojego punktu widzenia i doświadczenia. Oczywiście wiele można o tym kraju wyczytać z przewodników czy dowiedzieć się z innych źródeł informacyjnych, ale to nie to samo, co od osoby tak mocno związanej z Turcją jak Pani. Kraj ten jest obecnie bardzo atrakcyjny wśród turystów. Czy zatem mogłaby Pani po krótce przybliżyć jego specyfikę? Na czym polega jego fenomen, który obserwujemy od lat.

P. Wiesia: Turcja jest jednym z najczęściej wybieranych kierunków turystycznych. Jest to kraj bardzo ciekawy, tygiel kultur, zwyczajów i smaków. Przez wieki tereny dzisiejszej Turcji przemierzały karawany kupców z egzotycznymi towarami takimi jak przyprawy korzenne, wonne olejki, piękne tkaniny, biżuteria, za które nabywali bursztyn z krajów nadbałtyckich. Z zachodu na wschód wędrowali Grecy, aby poszerzyć swoje terytoria pozostawiając po sobie kulturę hellenistyczną, później Rzymianie tworząc potężne Cesarstwo Bizantyjskie. Z kolei ze wschodu nadciągnęli Mongołowie i plemiona tureckie wraz ze swoimi obyczajami i religią. Spuściznę tych różnorakich kultur możemy obserwować współcześnie w sztuce, architekturze, malarstwie i muzyce, a także w kuchni i życiu codziennym. W Turcji też znajdowali schronienie uchodźcy po wielkich zrywach niepodległościowych w Europie. Należy tu wymienić naszego wieszcza Adama Mickiewicza, gen. Józefa Bema, Michała Czajkowskiego, Ludwikę Śniadecką – córkę prof. Jędrzeja Śniadeckiego, Kazimierza Pułaskiego i in. Wielu Polaków zajmowało wysoką pozycję na dworze sułtańskim np. Stanisław Chlebowski był nadwornym malarzem sułtana Abdul-Aziza. Wśród znanych osób należy wymienić ukochaną żonę sułtana Sulejmana Wspaniałego Roksolanę pochodzącą z terytorium państwa polskiego. Poeta turecki Nazim Hikmet był prawnukiem Polaka, Konstantego Borzęckiego, uważanego za ojca nowoczesnej wizji państwa tureckiego. A stosunki dyplomatyczne z Turcją utrzymujemy od ponad 600 lat.

 

 

 

 

 

 

 

Ciekawe i interesujące. Na pewno te wszystkie wydarzenia przekładają się na dzisiejszą rzeczywistość kraju, jako miejsca turystycznego. Czy zatem Turcja jest krajem ukierunkowanym na konkretnego turystę, czy też każdy znajdzie tu coś dla siebie?

 

P. Wiesia: Turcja jest bardzo bogatym i urozmaiconym krajem i każdy może znaleźć tu coś dla siebie. Miłośników historii zainteresują ruiny starożytnych budowli (np. Efez, Troja, Milet, Didyma, Aspendos i in.). Najbardziej znaną budowlą okresu bizantyjskiego jest Hagia Sophia, kościół wzniesiony przez cesarza Justyniana (od niedawna funkcjonuje jako meczet). Za panowania Osmanów powstało wiele pięknych i bogatych budowli np. pałac sułtański Top Kapɩ czy Dolmabahҫe. Bogata sztuka islamska niezwykle barwna i misterna i jest obecna w przedmiotach użytkowych np. piękne, bogato zdobione lampy. Zainteresowani religiami odnajdą tu ślady wczesnego chrześcijaństwa, a także poznają codzienne oblicze islamu, którymi są meczety (większość z nich nawiązuje kształtem do Hagia Sofia), nawoływania muezzina na modlitwę czy uroczystości takie jak śluby.

 

 

 

 

 

 

Faktycznie brzmi bardzo interesująco, wręcz malowniczo. A jak jest z tradycją – z muzyką, zwyczajami, tradycyjnymi ubiorami. Czy ludność turecka kultywuje te istotne dla tożsamości kwestie? Czy też są obojętni?

 

P. Wiesia: Obojętni? Absolutnie nie. Wręcz odwrotnie. Są to dla nich bardzo istotne sprawy, podkreślające ich historię, pochodzenie, ich tożsamość. Niejednokrotnie na ulicy możemy spotkać chłopców w tradycyjnych ubrankach, którzy idą z rodzicami do meczetu po raz pierwszy po obrzezaniu czy kobiety ubrane w eleganckie, modne stroje lub bardziej skromne z chustą na głowie czy tradycyjnych szarawarach. Z muzyką tradycyjną oraz starymi obyczajami można zapoznać się na różnych imprezach folklorystycznych, których jest naprawdę wiele np. w Stambule można  zobaczyć paradę sułtańskiej orkiestry wojskowej, niezwykle barwnej i hałaśliwej. Wieczorki tureckie, które organizowane są podczas pobytu lub na wycieczkach objazdowych przedstawiają nam tańce folklorystyczne z różnych regionów, przygotowanie do wesela i samą uroczystość. Jest także taniec brzucha, który nierozłącznie kojarzy nam się przecież z orientem. Niezapomnianym wrażeniem będzie uczestnictwo w mistycznej semie czyli tańcu wirujących derwiszów.  Będąc w Turcji nie sposób nie pójść do hammamu, czyli tradycyjnej łaźni tureckiej, która przypomina łaźnie z czasów rzymskich nie tylko ze względu na znaczenie higieniczne, ale także społeczne. Tu, przy okazji ablucji odbywają się spotkania rodzinne i towarzyskie. W hammamie poddani będziemy różnym zabiegom takim jak pobyt w saunie, odpoczynek na gorącej płycie marmurowej, zwanej „kamieniem pępkowym”, polewanie gorącą i zimną wodą, masaż ciała pianą i ostrą rękawicą. Łaźnie są ogólnie dostępne, bywają także w wielu hotelach.

 

 

 

 

 

 

 

Można mieć wrażenie, że hammam to wręcz turecka rozrywka. Oprócz łaźni takimi charakterystycznymi sposobami odpoczynku czy relaksu są…

 

P. Wiesia: Oczywiście, że wypad na fajkę wodną. Zazwyczaj chodzi się w tym celu do herbaciarni lub podobnych lokali, gdzie często można posłuchać muzyki, wypocząć na miękkich kolorowych poduchach, wypić aromatyczną herbatę i wypalić tradycyjną fajkę wodną czyli sziszę napełnioną tytoniem z owocową nutą często jabłkową. Same fajki to osobny temat – są różnej wielkości, szklane, porcelanowe, kolorowe często bogato zdobione prawdziwe dzieła sztuki.

 

 

 

 

 

 

 

Tak, szisza znana jak najbardziej. Turystom Turcja kojarzy się także z bazarami, targami czy po prostu zakupami. Czy jest w tym choć źdźbło prawdy, czy też to taki przerysowany obraz kraju?

 

P. Wiesia: Tak – Turcja to szaleństwo zakupów w sklepach i na bazarach, a sprzedający są mistrzami w swoim fachu. Wszędzie kuszą różne towary takie jak wyroby regionalne, bawełniane tekstylia, odzież i galanteria skórzana, piękne dywany i oryginalna biżuteria. Ceny należy negocjować, a płacić można w euro, dolarach, walucie miejscowej czyli w lirach tureckich. Dla turystów atrakcyjne są bazary spożywcze, na których królują wonne przyprawy, herbata, a także świeże warzywa i owoce sezonowe, sery, miód w plastrach, słodycze.

 

 

 

 

 

 

 

Czyli jednak prawda. To dobrze, bo takie synonimy kraju jeszcze bardziej budują jego tożsamość. Skoro spożywcze bazary, królują wśród turystów i nie tylko, to nie sposób nie zapytać o kuchnię. Jakimi hitami turecka kuchnia może się pochwalić?

 

P. Wiesia: Oczywiście prym wiedzie kebab w różnych odmianach np. donner, iskender, urfa, adana, szisz kebab, które różnią się od siebie sposobem przyrządzenia i dodatkami. Inne tutejsze potrawy to np. pide czyli pizza turecka, kumpir – pieczony duży ziemniak wypełniony różnymi dodatkami, dolmy czyli warzywa nadziewane ryżem z mięsem lub liście winogron zawijane tak jak nasze gołąbki. Popularne także są zupy np. jogurtowa lub z soczewicy z dodatkiem cytryny. Najpopularniejszym mięsem jest baranina doskonale przyrządzona, ale także wołowina, mięso drobiowe, ryby i owoce morza. Tu nie jada się wieprzowiny ze względu na wyznanie. Wspaniałą bazę kulinarną stanowią warzywa dojrzewające w południowym słońcu: czerwone pachnące pomidory, papryka słodka i ostra, bakłażany, ogórki oraz oliwki, które są nieodłącznym dodatkiem w kuchni tureckiej. Mówią tu, że zjedzenie pięciu oliwek rano i wieczorem pomoże zachować dobre zdrowie na długie lata. Na uwagę zasługuje także jogurt obecny w każdym domu, który ma różne zastosowanie np. z dodatkiem wody  jako tzw. ajran – doskonale gasi pragnienie, jako baza do zupy jogurtowej a nawet jako lekarstwo przy zatruciach pokarmowych. Desery tureckie to przede wszystkim chałwa, baklawa – bardzo słodkie ciasteczka z listkowanego cienkiego ciasta z dodatkiem masy orzechowej oraz lokum (rachatłukum) czyli galaretki na bazie soku z winogron.

 

 

 

 

 

 

 

Aż można poczuć się głodnym, same pyszności. A jak jest z napojami? Często słyszy się o „kawie po turecku”. Czy to tylko z nazwy czy faktycznie ukryta receptura parzenia i podania?

 

P. Wiesia: Podstawowym napojem, który towarzyszy mieszkańcom jest herbata pochodząca z rodzimych upraw nad Morzem Czarnym, mocna, podawana w małych szklaneczkach w kształcie tulipana. Z kolei kawa jest parzona w tygielkach, czasem z dodatkiem kardamonu, z cukrem lub bez i ma niepowtarzalny smak. Taka typowo turecka. W Polsce pokutuje nazwa „kawa po turecku”, którą parzy się w szklance i podaje z fusami, a to nie ma nic wspólnego z Turcją. Nie można też zapominać o tureckiej anyżówce (rakɩ) zwanej „mlekiem lwa” ponieważ po dodaniu wody przybiera mleczną barwę a po spożyciu dodaje nam lwiej siły 😊

 

Ta anyżówka to taki turecki sekret. Trzeba przekonać się na miejscu. Pani Wiesiu jaki zatem jest główny fenomen Turcji. Dlaczego turyści tak chętnie tam wypoczywają?

 

P. Wiesia: Do Turcji turyści wybierają się najczęściej ze względu na ciepły klimat, plaże i szmaragdowe morza. Kraj ma doskonałe położenie. Otoczony jest czterema morzami: Egejskim, Śródziemnym, Czarnym i Marmara. Centralna część kraju to obszary wyżynne od 700 do 1300 m n. p. m . Są tu także potężne łańcuchy górskie np. Taurus czy Kaczkar na północy. Wszystko to sprawia, że spotkamy tu wiele wspaniałych krajobrazów: wysokie szczyty (3000-4000mn.p.m.), doliny, rwące rzeki, stepy i słoneczne plaże. Bogata szata roślinna jest niezwykle zróżnicowana: typowe południowe pinie, strzeliste cedry libańskie, eukaliptusy, oleandry, gęste zarośla na wzgórzach nadmorskich tzw. makia a także gaje oliwne. To wszystko sprawia, że turyści szybko zakochują się w tym kraju, z resztą nie tylko oni.

 

 

 

 

 

 

 

Pani też uległa urokowi tego kraju, pięknego kraju. A czy Turcja ma coś swojego? Coś co wywodzi się z tej ziemi, co jest jej niepisanym symbolem?

 

P. Wiesia: Oczywiście, że tak. Z Turcji wywodzi się tulipan, roślina dobrze nam znana. Cebulki trafiły do Europy na dwór holenderski za pośrednictwem jednego z ambasadorów i zrobiły zawrotną karierę. Tulipan pozostał motywem zdobniczym do dnia dzisiejszego. Można go zobaczyć na płytkach ceramicznych zdobiących historyczne budowle ale także na wyrobach współczesnych. Innym tureckim motywem jest tzw. „oko proroka” czyli kółeczko ceramiczne lub szklane w kolorze granatowym i białym , które ma chronić przed złymi mocami. Takie elementy dekoracyjne można zobaczyć na elewacjach domów, wtopione w chodniki uliczne, jako samodzielne ozdoby .

 

To prawda, oko proroka rozpoznawalne jest prawie wszędzie, ale o tulipanie mało kto wie. To teraz czas na ścisłą czołówkę najbardziej atrakcyjnych miejsc w Turcji. Pani zdaniem są to…

 

P. Wiesia: Turcja słynie z wielu cudów przyrody takich jak np. bajkowe góry w Kapadocji, podziemne miasta wydrążone w wulkanicznym tufie (Derinkuyu, Kaymakli), wapienne tarasy w Pamukkale, słone jeziora (Tuz , Wan ), wodospady np. Manavgat. Najpopularniejsza wśród turystów jest tzw. Riwiera Turecka, czyli wybrzeże Morza Śródziemnego od Alanyi do Antalyi np. Side, Belek czy Kemer , który położony jest najbliżej lotniska (ok. 40 km). Plaże ciągną się kilometrami a za najpiękniejszą uchodzi plaża Kleopatry, którą podobno Marek Antoniusz ofiarował w darze władczyni Egiptu.

 

 

 

 

 

 

 

A jeśli chodzi o miejsca najlepsze do wypoczynku. Które poleciłaby Pani turystom?

 

P. Wiesia: Na pewno miejscowości na wybrzeżu Morza Egejskiego. Należy tu wymienić Fethiye ze szmaragdową zatoką Ölüdeniz i plażą z białym piaskiem. Woda w zatoce jest bardzo spokojna stąd nazwa „morze martwe”. Następnie Marmaris, który jest tętniącym życiem kurortem ze żwirkową plażą, będącą w niektórych miejscach w kolorze czarnym i górami wyrastającymi wprost z morza. Wypoczywając w Fethiye czy Marmaris można wybrać się na wycieczkę fakultatywną do Dalayan, aby potaplać się w mazistym zmineralizowanym błocie, a następnie wykąpać się w basenie z wodą zawierającą siarkę. Inną atrakcją jest Dolina Motyli, która zawdzięcza swoją nazwę żyjącym tam pięknym kolorowym motylom. Na wybrzeżu Morza Egejskiego najbardziej znane miejscowości to Bodrum i Kuşadasɩ. Są to zatłoczone kurorty gdzie życie tętni do późna w nocy (kluby, dyskoteki, restauracje). Na wybrzeżu można także znaleźć spokojniejsze miejsca. W Kusadasɩ jest wiele hoteli położonych kilkanaście  kilometrów poza miastem. Jest dużo spokojniej, a do centrum można dojechać dolmuszem czyli mikrobusem, który zatrzymuje się na życzenie i pobiera niewielkie opłaty. Taki sposób transportu jest powszechny w całym kraju. Każde z tych miejsc warte jest polecenia i na pewno turyści będą zadowoleni z tutejszych warunków wypoczynkowych.

 

 

 

 

 

 

Pani Wiesiu czas na podsumowanie. Tak w jednym zdaniu: „Turcja jest…

 

P. Wiesia: Turcja jest miejscem magicznym, można się w niej zakochać od pierwszego pobytu.

 

Pięknie. Już chciałoby się pojechać, zobaczyć te wspaniałe zakątki, spróbować smakołyków i poznać tamtejszych ludzi. Miejmy nadzieję, że już niedługo odwiedzimy Turcję wspólnie z Panią Wiesią i przypomnimy sobie te wspaniałe opowieści.

Pani Wiesiu bardzo dziękujemy za rozmowę, za wspaniałe przedstawienie nam tego kraju, za tyle interesujących wiadomości, które sprawiły, że Turcja nabrała w naszych jeszcze żywszych kolorów. Bardzo dziękujemy i mamy nadzieję do szybkiego zobaczenia.

 

P. Wiesia: Zapraszam i do zobaczenia – görüşmek üzere lub gorusuruz

 

Do zobaczenia.

 

Za rozmowę Pani Wiesi dziękuje Agnieszka.

About Author

client-photo-1
Astur4-cms

Comments

Dodaj komentarz

9 − dziewięć =