Moja Italia – Michał Werschler

Moja Italia

Rozmowa z Michałem Werschlerem

Piękne krajobrazy, majestatyczne góry, szumiące morze i delicje kulinarne. Bella Italia. Każdy w swoim życiu choć raz marzył aby ją zobaczyć, podziwiać, zwiedzić. Niektórzy z nas byli tam niejednokrotnie, inni planują swoją pierwszą podróż do tego pięknego kraju. Są też tacy, którzy zakochali się we Włoszech od pierwszego wejrzenia i tam już zostali. Tak jak mój przyjaciel – Michał Werschler, który z Italią związany jest bardzo emocjonalnie. Michał zgodził się na krótką rozmowę, w której, miejmy nadzieję, zdradzi szczegóły tej miłości, opowie o pracy i pasjach.

Michał jest licencjonowmym przewodnikiem po Rzymie i prowincji rzymskiej. Jest również współwłaścicielem włoskiego tour operatora zajmującego się turystyką przyjazdową do Italii. Jego pochodzenie, jak sam podkreśla, jest dość skomplikowane, gdyż swoich korzeni może upatrywać i w Palatynacie, i Galicji, Ziemiach Odzyskanych czy w Wielkopolsce. Z tym ostatnim regionem w Polsce związany był najdłużej. We Włoszech Michał mieszka od 29 lat. W tym rozdziale swojego życia od lat współpracuje z AS-tur4 Centrum Turystyczno-Pielgrzymkowym w Jeleniej Górze, za co my jesteśmy bardzo wdzięczni. Zawsze pomocny, zaangażowany, przyjacielski. Turystyka jest Jego światem. Oprócz niej kocha również kino, historię sztuki, podróże, ubóstwia góry. Michał zafascynowany jest muzyką, sportem, literaturą a także koleją i kulinariami. Ale nade wszystko kocha koty – ma ich 3, wszystkie piękne i dostojne.

Zapraszam zatem na krótką rozmowę o zamiłowaniach, fascynacjach i kulinariach Michała.

A: Witaj Michał, na początku bardzo dziękuję, że zgodziłeś się na rozmowę. Znamy się już od dłuższego czasu, a nasze drogi skrzyżowały się w trakcie jednego z wyjazdów, kiedy ja przyjechałam do Włoch z polską grupą a Ty byłeś naszym przewodnikiem. Pewnie nie pamiętasz tego spotkania, bo przecież i grup z Polski masz bardzo dużo. Ja pamiętam bardzo dobrze. czy wiesz dlaczego?

M: Doskonale pamiętam nasze pierwsze spotkanie. Było to chyba wiosna, roku niestety nie pamiętam. Czekałem na Twoja grupę na Placu św. Piotra, dokąd dotarliście z parkingu Gianicolo. Pamiętam, że przy tej grupie było trochę perypetii po okradzeniu jednego z turystów. Nie pamiętam szczegółów, ale wiem że odwiedziliśmy razem posterunek Carabineri.

A: Tak właśnie, ja tez to pamiętam doskonale, jakby to było wczoraj. Jak to powiedziałeś perypetii było mnóstwo, a był to dopiero początek wycieczki na Sycylię. Wtedy bardzo pomogłeś we wszystkich formalnościach. Za co bardzo dziękuję.

Michał – Włochy– dlaczego, jak to wszystko się zaczęło? Przecież jest tyle ciekawych i pięknych miejsc na świecie. Ty wybrałeś akurat Italię…Opowiedz nam proszę o tym, bo to bardzo ciekawa historia.

M: Dlaczego Italia? Jak często w życiu bywa, przypadkowo. Przyjechaliśmy z żoną do Rzymu autostopem (mieszkała tu jej przyjaciółka z lat szkolnych). Rzym zrobił na nas olbrzymie wrażenie. Był rok 1992. Wówczas nawet przez myśl mi nie przyszło, że zapuścimy tu korzenie. A tak się stało. Można powiedzieć, że była to klasyczna miłość od pierwszego wejrzenia.

A: Pięknie to ująłeś – miłość od pierwszego wejrzenia. Czy to oznacza, że za Polską nie tęsknisz? Nie chcesz wrócić?

M: Oczywiście, ze tęsknie. W Polsce się urodziłem, tam mieszka cała moja rodzina, przyjaciele. Obecnie mamy szczególną sytuację, z którą boryka się cały świat, lecz kiedy życie toczy się normalnie, to jak tylko mam potrzebę wsiadam w samolot, 2 godziny i jestem w Polsce. Urlop też najchętniej spędzam w polskich górach, gdzie aktywnie wypoczywam. To jest najlepsze co może być, takie właśnie naładowanie akumulatorów. W przyszłości, jak to mówię na stare lata, jeśli zdrowie pozwoli, z pewnością powrócę do Ojczyzny.

A: Rzym jest Twoim miejscem na ziemi włoskiej. Tu mieszkasz i tu pracujesz. Po Rzymie odprowadzasz jako licencjonowany przewodnik. Grup i klientów indywidualnych masz bardzo wiele. Które miejsca najbardziej polecił byś turystom, którzy wybierają się do Rzymu indywidualnie. Co muszą koniecznie zobaczyć? A czego też często nie ma w standardowych programach.

M: Obok klasycznych punktów, których nie może zabraknąć w programie zwiedzania Wiecznego Miasta takich jak Watykan, Antyk, Bazyliki czy place i fontanny, ciekawych miejsc jest wiele. Przychodzą mi na myśl trzy, które koniecznie trzeba odwiedzić: Bazylika św. Klemensa, Dzielnica Żydowska, Galeria Borghese. Jeśli ktoś zaplanuje dłuższy pobyt niż dwudniowy, to naprawdę warto te miejsca ująć na swojej mapie zwiedzania Rzymu.

A: Pamiętam moje wizyty w Rzymie i fakt miejsca te zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. Praca, pracą ale w Wiecznym Mieście masz też takie Twoje i tylko Twoje miejsca. Takie wiesz, gdzie czujesz się super wyjątkowo. Czy jest to jakaś tawerna, czy może jakieś tajemne miejsce.

M: Owszem, są takie miejsca, ale ponieważ są tylko moje i jestem o nie zazdrosny, nie zdradzę tajemnicy 😊

A: Hmmm myślałam, że może tym razem się dowiem. OK, nie drążę tematu.  A teraz czas na szybkie pytanie i szybką odpowiedź: Mówię Italia – to co Ci się kojarzy?

M: W pigułce? Słońce, luz, calcio (piłka nożna), kuchnia.

A: Jednym słowem Italia jest dla Ciebie fantastyczna. Ale muszę jeszcze zapytać – czy jest coś co Ciebie denerwuje w tym kraju, czego nie możesz zaakceptować? Buntujesz się…

M: Biurokracja i wszystkie możliwe przysłowiowe kłody pod nogi przy załatwianiu czegokolwiek. Z tym jest naprawdę ciężko i trzeba umieć uzbroić się cierpliwość.

A: A jednak. Tak właśnie obstawiałam. Za to turystyka jest odskocznią…Przez tyle lat pracy w turystyce, w której aktywnie uczestniczysz – czy był kiedyś taki moment, może coś wesołego, zaskakującego, chwila na myśl o której dziś pojawia się uśmiech na Twej twarzy, a którego nie zapomnisz do końca życia?

M: Z pewnością było wiele takich momentów. Nie przypomnę sobie teraz. Ale z pewnością zawsze jest taki moment, kiedy Klient na koniec wycieczki uśmiechnie się i powie „dziękuję”. Satysfakcja z dobrze wykonanej pracy jest największą gratyfikacją.

A: Tak masz rację, to jest zawsze wyjątkowa chwila dla przewodnika. Wracając do Italii. Wiemy, że kochasz Rzym, w którym na co dzień mieszkasz i pracujesz. Czy zatem jest jeszcze jakaś część tego pięknego kraju, która jest dla Ciebie równie wyjątkowa? I oczywiście dlaczego?

M: Italia jest unikalna sama w sobie. Od lodowców alpejskich, gdzie latem można jeździć na nartach, po sycylijskie plaże, gdzie zimą można zażywać kąpieli morskich. Ciężko wybrać. Z pewnością moim ulubionym miejscem jest Toskania, na czele z moim ulubionym, poza Rzymem, włoskim miastem – Sieną. Pejzaże, miasta sztuki i kuchnia tego regionu mają w sobie to coś, czego gdzie indziej nie znajdziesz. Uwielbiam Wyspy Liparyjskie, bo jestem miłośnikiem wysp jako takich, a także, co może wydać się dziwnym, fascynują mnie wulkany.

A: Dlaczego dziwne? Piękne. Ja też osobiście uwielbiam wulkany, są takie nieszablonowe. A na świecie, masz taki swój zakątek? Na pewno, przecież tak dużo podróżujesz. Zdradź proszę to miejsce.

M: Zakątków na świecie mam wiele. W moim sercu na pewno na zawsze pozostaną Machu Picchu czy Wodospady Iguazù. Ale są również i inne. Uwielbiam takie miasta jak Berno, Budapeszt, Dublin, Madryt i Buenos Aires. Uwielbiam Andaluzję. Swoje miejsce w moim sercu mają również takie bardziej swojskie miejsca jak Wielka Racza i Lipowska w Beskidzie Żywieckim oraz polskie i czeskie Góry Stołowe z okolicami.

A: Cudowne miejsca. Można się rozmarzyć. Michał muszę o to zapytać. Jest takie powiedzenie co kraj to obyczaj, ja bardzo często powtarzam – co kraj to wspaniała kuchnia. Czy jest coś – jakaś potrawa, bez której Italia to nie Italia… Co Ty najbardziej lubisz? Ja profiteroles i prosecco…

M: Trudne pytanie. Jak wiadomo włoska kuchnia jest jedną z najlepszych na świecie. Należę do osób, które nie przepadają za słodyczami, dlatego też preferuję tzw. „konkrety”: najchętniej produkty rybne oraz wszystko co jest związane z pastą, na czele z Jej Wysokością – carbonarą. Do tego oczywiście musi być zawsze znakomite włoskie wino.

A: Same pyszności… Narobiłeś smaka. Michał masz okazję spotkać się z Dżinem, który spełni Twoje 3 życzenia. O co poprosisz.

M: Zdrowie i szczęcie dla bliskich oraz aby czas pandemii, w którym żyjemy okazał się tylko złym snem.

A: I nie mogę nie zapytać. Ostatni rok był trudnym rokiem w turystyce. Jak zachęciłbyś Turystów do odwiedzenia Wiecznego Miasta  i Italii.

M: W naturze człowieka leży chęć podróżowania. Myślę, że każdy z nas czeka na moment kiedy znów będzie to możliwe. I wówczas zdecydowanie grzechem byłoby nie wybrać się do Italii, gdzie słońce, klimat, kultura, natura, kuchnia a przede wszystkim otwarci, serdeczni i zawsze uśmiechnięci gospodarze spowodują, że odzyskamy energię potrzebną do sprawowania codziennych obowiązków.

Tak, tego właśnie sobie życzmy. Szybkiego wyjazdu do Włoch, szybkiego spotkania i odwiedzenia tych wszystkich pięknych miejsc.

Michał, bardzo dziękuję Ci za rozmowę. Mam nadziej, że już niedługo spotkamy się w Rzymie i osobiście nam to wszytko opowiesz. Więcej, zaprowadzisz do tych tajemnych i wyjątkowych miejsc.

Allora, a presto!

About Author

client-photo-1
Astur4-cms

Comments

Dodaj komentarz

4 × cztery =